VHS Skin, przez samą markę zapisywana też jako VHSkin, nosi nazwy z czasów, gdy muzykę nagrywało się z radia na kasetę. Boombox, Night Shift, Reboot Foam. Nazwy są zabawą, składy już nie: pod Boomboxem jest gęste masło do ciała na maśle shea, pod Night Shift krem na noc z ceramidami.
Nazwy, które są instrukcją obsługi
Każda mówi, do czego produkt służy, tylko okrężną drogą. Reboot Foam to pianka na rano, kiedy skóra ma wystartować od zera: dwanaście składników, niacynamid, cera mieszana i tłusta. No Filter Foam robi to łagodniej, na wyciągach z shikakai i gipsówki, i jest dla skóry, która po myciu bywa ściągnięta. Melt & Snap rozpuszcza makijaż i schodzi wodą. Auto Glam wygładza wieczorem kwasem glikolowym, Flash rozświetla rano witaminą C. Glow Jam kryje się pod makijażem w dzień, Night Shift pracuje w nocy, po kwasach albo retinolu. Boombox okrywa ciało gęsto, Cream Scene lekko. Handy Candy zostaje w torebce.
Pierwszy raz z tą marką? Weź jedną piankę i jeden krem. Reszta dołoży się sama, kiedy będzie wiadomo, czego brakuje.
Co jest w środku
Składy są krótkie. Bez fajerwerków, ale poskładane z sensem. Night Shift ma trzy ceramidy, cholesterol i fitosfingozynę, czyli komplet cegiełek, z których zbudowana jest bariera skóry, a nie sam ceramid dla nazwy. Auto Glam stawia na kwas glikolowy, wyciszony bisabololem i alantoiną. Flash i Glow Jam niosą witaminę C w dwóch różnych postaciach: jedną, która rozświetla od rana, i drugą, olejową, do dziennego kremu. Melt & Snap ma trzynaście składników i ani kropli wody, więc obywa się bez konserwantów. Reboot ma najkrótszy skład ze wszystkich pianek bez SLS, jakie u nas znajdziesz, a Melt & Snap należy do prostszych balsamów do demakijażu. Przy Auto Glam producent zaleca filtr SPF w ciągu dnia.
Dla kogo to jest, a dla kogo nie
To marka na próbowanie. Najlepiej sprawdza się wtedy, kiedy chcesz poskładać pielęgnację z kilku prostych rzeczy i zobaczyć, co skórze służy, bez decyzji na pół roku do przodu. Ciało i dłonie obsługują masła do ciała i kremy do rąk o krótkich, oleistych składach.
Dwie rzeczy warto wiedzieć przed zakupem. Wszystkie te kosmetyki ładnie pachną, bo mają kompozycję zapachową, a Auto Glam i Night Shift dodatkowo deklarowalne alergeny zapachowe. Przy skórze reaktywnej to nie będzie pierwszy wybór, za to przy skórze, która lubi, gdy krem pachnie, akurat te dwa robią to najciekawiej. Producent nie podaje też stężeń aktywnych składników. Jeśli kupujesz po procentach na etykiecie, tu ich nie znajdziesz.
Dlaczego mamy VHS Skin u siebie
Nie ma tu opowieści o rodzinnej manufakturze, bo takiej opowieści po prostu nie ma. Jest polski producent spod Bielska, ten sam, od którego mamy u siebie kosmetyki Nacomi. Robi je od 2013 roku. I jest nasza lista składników, których nie chcemy na półce. Przepuściliśmy przez nią wszystkie siedemnaście produktów marki, po kolei. Cztery odpadły i tych czterech u nas nie znajdziesz. Z reszty wybraliśmy dziesięć i to jest jedyny powód, dla którego tu są.
Najczęstsze pytania o VHS Skin
Kto produkuje kosmetyki VHS Skin?
Nacomi Group, polska spółka z Wilkowic pod Bielskiem-Białą, ta sama, która stoi za marką Nacomi. Kosmetyki robi w Polsce od 2013 roku i ma w portfelu ponad pięćset produktów pod kilkoma osobnymi markami. VHS Skin jest wśród nich najmłodsza. Sama strona marki nigdzie tej informacji nie podaje.
Od jakiego wieku można stosować kosmetyki VHS Skin?
Nie ma tu ograniczenia wiekowego, ale dobór ma znaczenie. Pianki, masła do ciała i krem do rąk sprawdzą się od pierwszej samodzielnej pielęgnacji. Serum z kwasem glikolowym i krem z ceramidami są dla skóry, która ma już konkretną potrzebę: przetłuszczanie się, szarość albo podrażnienie po kwasach.
W jakiej kolejności stosować kosmetyki VHS Skin?
Od najrzadszego do najgęstszego. Rano: pianka, serum Flash, krem Glow Jam. Wieczorem: balsam Melt & Snap na makijaż, pianka, serum Auto Glam i krem Night Shift. Producent odradza łączenie Auto Glam z witaminą C, retinolem i innymi kwasami, więc Flash i Auto Glam lepiej rozdzielić na różne dni.
Czym różni się krem Glow Jam od serum Flash?
Flash jest lżejszy i wchodzi pierwszy, prosto na oczyszczoną skórę, żeby rozświetlić i wyrównać koloryt. Glow Jam jest kremem, więc idzie na wierzch i domyka pielęgnację, dodając nawilżenia i ochrony na dzień. Można ich używać razem, jednego po drugim, i tak działają najlepiej.
Czy kremy VHS Skin sprawdzą się pod makijaż?
Glow Jam tak, bo jest lekki i szybko się wchłania, a mika w składzie daje efekt wygładzenia, na którym podkład ładnie się układa. Night Shift jest wyraźnie gęstszy i pomyślany na noc, więc pod makijaż nie będzie wygodny. Serum Flash sprawdza się pod jedno i drugie.
Gdzie kupić kosmetyki VHS Skin?
U nas, w Kosmetycznym Shopie. Mamy dziesięć produktów tej marki: obie pianki, dwa serum, dwa kremy do twarzy, balsam do demakijażu, masło i balsam do ciała oraz krem do rąk. Czterech innych kosmetyków VHS Skin nie wzięliśmy, bo nie przeszły naszej listy składników.
Ocena kosmetologa
Agnieszka Pindel
mgr kosmetologii, absolwentka Śląskiego Uniwersytetu Medycznego
„Spodziewałam się ładnych opakowań i niczego więcej, a zaskoczył mnie krem na noc. Ceramidy zestawione z cholesterolem i fitosfingozyną to układ, który realnie odbudowuje barierę, i widuję go raczej w droższych kremach. Balsam do demakijażu też mnie ujął, bo trzynaście składników bez wody to rzadkość. Jedno zastrzeżenie mam do zapachu: przy skórze reaktywnej zaczęłabym od pianki i masła do ciała, a nie od serum.”